Archive for the ‘Archiwa z Historii w Internecie’ Category

Jarmark Świętojański inaczej

Tuesday, June 19th, 2001

Będzie to nietypowy Jarmark, bez stoisk handlowych. Na Starym Rynku, tak jak w średniowieczu, królować będą rzemieślnicy, kuglarze, kolorowe korowody i aktorzy.

Tegoroczny XXVI Jarmark Świętojański zostanie uroczyście otwarty o godz. 18.00 widowiskiem Teatru Strefa Ciszy pt. ,,Kuranty’’
Na schodach Ratusza staną przedstawiciele naszego Miasta, a w loggiach rozgrywać się będzie przedstawienie.

Po raz pierwszy organizatorzy zaplanowali zmianę formuły, która ma być nowoczesna, ma odejść od imprezy handlowej, jaką był Jarmark w latach 70-tych. Handlowcy znaleźli swoje miejsce na specjalnym kiermaszu zorganizowanym na Placu Wolności. Jarmark Świętojański będzie prezentacją kultury i tradycji. W specjalnych drewnianych, stylizowanych budkach przywiezionych z Krakowa, prezentować będą swoje wyroby rzemieślnicy. Tradycyjnie też trwa już od soboty Jarmark Staroci.

Inaczej też rozwiązano sprawę gastronomii. Cech wędliniarsko-mięsny przygotował specjalną karczmę, gdzie będzie można zjeść typowo polskie dania, takie jak pieczona kiełbasa, kaszanka, czy bigos.

Duża scena umiejscowiona będzie niedaleko Odwachu, tak by nie przeszkadzała mieszkańcom domków budniczych. Występować na niej będą od godz. 16.00 do 22.00 zespoły etniczne i folkowe: Carrantouhill, Orkiestra Dni naszych, Raz, Dwa, Trzy i wiele innych. Odpowiedzialnymi za działania kulturalne są: Zbigniew Łowżył i Adam Ziajski z Teatru Strefa Ciszy. Dzisiaj o godz. 20.00 wystąpi Fiolka Najdenowicz.

U wylotu ulicy Woźnej stanie także Mała Scena, gdzie prezentować się będą teatry szkolne. Ciekawostką mogą być również rekonstrukcje średniowiecznych warsztatów rzemieślniczych, przygotowane przez studentów archeologii.

Autor artykułu: Elżbieta PODOLSKA

Odlewy na rocznicę

Tuesday, June 19th, 2001

Nadal nie ma żadnych informacji o skradzionych z pomnika przy ul. Kochanowskiego pamiątkowych tablicach z nazwiskami poległych w czasie wydarzeń Poznańskiego Czerwca’ 56. Tymczasem do obchodów ich rocznicy zostało już mało czasu…

- Wątpię czy uda się odnaleźć skradzione tablice – przyznaje Włodzimierz Marciniak, prezes Związku Kombatantów i Uczestników Powstania Czerwiec 1956 r. – chciałbym zatem odlać nowe, według zachowanych wzorów – gipsowych odlewów. To jednak kosztuje. Zwracałem się z prośbą o sponsoring m.in. do kilku banków, ale bez efektu.

Tymczasem czasu do rocznicy Czerwca’ 56 zostało niewiele.
– Termin odlania nowych tablic zależy od ich wielkości i napisów na nich – mówi Janina Skubiszyńska, właścicielka zakładu ludwisarskiego. – Poza tym formowanie, suszenie, zalanie brązem, zdjęcie form, cyzelowanie i patynowanie – to wszystko jest czasochłonne i nie można odlać tablic tak z dnia na dzień.

- Koszt wykonania jednej tablicy szacuję na około 5 tysięcy złotych, więc całości – 9 tablic – zamknąłby się w 45 tysiącach – dodaje Janusz Jeziółkowski, właściciel pracowni brązowniczej w Puszczykowie.

Jeśli nie uda mu się zebrać pieniądzy, Włodzimierz Marciniak zamierza przygotować obchody rocznicy w ten sposób, że 28 czerwca na okradzionym pomniku zostałyby zawieszone czarne płachty.

Prosi o pomoc i wszelkie informacje dotyczące skradzionych tablic pod numerem 0601-442-410 lub za naszym pośrednictwem, tel. 866-15-15.

Autor artykułu: GOK

Lato chodzieskich harcerzy

Tuesday, June 19th, 2001

W tym roku druhowie z Komendy Hufca ZHP w Chodzieży wypoczywać będą w Lubiatowie niedaleko Łeby. Szefostwo komendy zaplanowało cztery dwutygodniowie turnusy.

Pierwszy turnus rozpocznie się 23 lipca. Opróćz harcerzy w obozie uczestniczyć będą również uczniowie szkół z terenu powiatu. Następny turnus adresowany jest przede wszystkim do harcerzy.

Spędzą oni dwa tygodnie w towarzystwie kolegów z Nottuln. Pozostałe turnusy harcerze zorganizują wspólnie z członkami miejskich i gminnych komisji profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. W Lubiatowie wypoczywać będą dzieci z rodzin dysfunkcyjnych.

Autor artykułu: WAK

Przyjechali z daleka

Tuesday, June 19th, 2001

W sobotę (16 czerwca) w powidzkiej podstawówce odbył się zjazd absolwentów, którzy ukończyli szkołę w roku 1951. Spotkali się w tej samej klasie, zasiedli w szkolnych ławkach – jak przed laty.

Inicjatorką spotkania absolwentów po 50 latach od ukończenia podstawówki była Maria Jabłońska-Szałwińska oraz komitet organizacyjny w składzie: Danuta Morzyńska, Jan Stawski, Jadwiga Pietrzak.

Na zjazd stawiło się tylko 19 osób z 41, które ukończyły szkołę w roku 1951. Niestety, ośmioro z nich już nie ma wśród żywych, a ich pamięć uczczono chwilą ciszy. Inni swoją nieobecność usprawiedliwili ciężką chorobą, która uniemożliwia im podróżowanie.

W imieniu dyrektora szkoły – Stanisława Walczaka, wszystkich przybyłych absolwentów przywitała Krystyna Gazińska – członek szkolnej rady pedagogicznej.
Był to pierwszy zjazd po tak długim czasie. Zazwyczaj w powidzkiej podstawówce zjazdy absolwentów odbywają się co 25 lat. Ten był wyjątkowy – bo pierwszy.

– Cieszę się, żę przybyliście, mimo różnych przeciwności losu, że chciało się wam pokonać niekiedy spore odległości aby dotrzeć na ten zjazd. Naukę zaczynaliśmy w 1945 roku. Wiek uczniów wtedy był różny od 7 do 11 lat. Początkowo byliśmy dwoma klasami, później połączono nas w jedną.

Przypomnę tylko, że klasę I i II ukończyliśmy w pół roku. Kolejne już normalnie według programu nauczania. Naszymi nauczycielami byli: Waleria Derezińska, Gabriela Lewicka, Elżbieta Głowacka, Halina Szeszycka, Genowefa Nieborak, Michał Szafierski – wspominała Maria Jabłońska–Szałwińska, organizator zjazdu, która przez 30 lat uczyła w Szkole Podstawowej w Powidzu.

Wielkim przeżyciem było… sprawdzenie obecności. Wyczytani absolwenci musieli opowiedzieć coś o sobie, między innymi jakie szkoły ukończyli, ile mają dzieci, ilu wnuków, co obecnie robią oraz jakie mają marzenia. Co do tego ostatniego wszyscy byli zgodni – życzyli sobie zdrowia i spokoju na nadchodzące lata.

W zjeździe uczestniczyli: Danuta Błaszczyk-Morzyńska, Edyta Bryl-Kowalczyk, Józef Grochowiak, Maria Jabłońska-Szałwińska, Edward Jędraszak, Krystyna Kowalik-Rzyska, Jadwiga Kownacka-Pietrzak, Dorosław Kowszewicz, Zygmunt Kujawa, Klemens Lange, Izabela Łyskawińska-Mróz, Alina Miczyńska-Dąbrowska, Anna Nowak-Mryk, Franciszek Pawlak, Czesław Pietrzak, Roman Stasierski, Jan Stawski, Maria Sommerfeld-Grzeszczak i Zofia Zalewska-Kowziel.

Autor artykułu: AGA

Złożyli dobre projekty

Tuesday, June 19th, 2001

Blisko 450 tys. zł otrzyma gmina Osiek Mały z funduszy Programu Aktywizacji Obszarów Wiejskich na budowę kanalizacji i dróg.

Samorząd gminy Osiek Mały złożył pięć wniosków do Regionalnego Oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Poznaniu w sprawie dofinansowania ze środków Programu Aktywizacji Obszarów Wiejskich projektów infrastrukturalnych w tak zwanym komponencie C.

– Wszystkie zgłoszone przez nas projekty zostały rozpatrzone pozytywnie i zakwalifikowane do dofinansowania ze środków programu oraz umieszczone na liście rankingowej projektów województwa – poinformował wójt Osieka Marek Górczewski.

Oznacza to, że gmina otrzyma dodatkowe pieniądze na inwestycje. I tak: na pierwszy etap kanalizacji sanitarnej w Osieku Małym – 300 tys. zł, na przebudowę dróg: w Młynku – 37 tys. zł, w Nowej Wsi – 36,8 tys. zł, w Zieleniu – 36,9 tys. zł, w Lipinach – 36,6 tys. zł.

Gminę odwiedzili już przedstawiciele instytucji związanych z realizacją projektów w ramach Programu Aktywizacji Obszarów Wiejskich: Hannu Vikman – konsultant Banku Światowego, Ewa Pasiciel z jednostki koordynacyjnej PAOW oraz Przemysław Pacia i Eugeniusz Ostrowski z Wojewódzkiego Biura Wdrożeń Programów. Goście obejrzeli oczyszczalnię ścieków w Osieku Małym i zapoznali się z planami kanalizacji wsi oraz zwizytowali drogi, na które gmina otrzymała dotacje.

Autor artykułu: AK

Konferencja branżowa

Monday, June 18th, 2001

W sobotę 16 czerwca do Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Sielinku przyjechały osoby związane z szeroko pojętą branżą pieczarkarską.

Można było obejrzeć rozwiązania techniczne dotyczące produkcji i wyposażenia pieczarkarni oraz wziąć udział w konferencji.

Uroczystego otwarcia ekspozycji targowej i przecięcia wstęgi dokonali prezes Stowarzyszenia Branży Grzybów Uprawnych Krystian Szudyga, marszałek Wojciech Jankowiak oraz burmistrz Wielichowa Adam Łaniecki. Na stoiskach zaprezentowali się wystawcy, prezentując zaplecze produkcyjne oraz nowoczesne rozwiązania technologiczne dotyczące uprawy, przechowywania i przetwórstwa pieczarek.

Można było obejrzeć zarówno grzybnię, stelaże, środki chemicznej ochrony roślin, wyposażenie pieczarkarni, ale również urządzenia klimatyzacyjne i wentylacyjne.

Autor artykułu: red

Spłonęło poddasze

Monday, June 18th, 2001

W piątek, około 22.00, w Starym Widzimiu zaczął płonąć budynek gospodarczy. W akcji gaśniczej brały udział dwa zastępy JR-G z Wolsztyna oraz OSP ze Starego Widzimia.

W odwodzie znajdowała się sekcja OSP z Kębłowa, która na szczęście nie musiała interweniować. Dzięki błyskawicznej akcji gaśniczej, którą kierował dowódca JR-G kpt. Dariusz Ziomko, udało się w porę zdławić ogień, który zagrażał budynkowi mieszkalnemu, przylegającemu do płonącego obiektu. Spaleniu uległo poddasze budynku gospodarczego, wraz ze znajdującym się tam sianem.

- Jeszcze dzisiaj syn przywiózł siano i wrzucił na poddasze – mówi właścicielka gospodarstwa. – Wieczorem, siedząc przed domem, zauważyliśmy dym wydobywający się z poddasza chlewu. Natychmiast powiadomiliśmy straż pożarną. Nie wiemy co mogło być przyczyną pożaru. Prąd był wyłączony. Dzięki natychmiastowej pomocy sąsiadów zdążyliśmy wyprowadzić z chlewu bydło i świnie.

Prawdopodobną przyczyną pożaru mogło być samozapalenie się siana. Właściciele spalonego obiektu serdecznie dziękują sąsiadom za pomoc w ratowaniu inwentarza, wywóz resztek siana, oraz strażakom za uratowanie domu.

Autor artykułu: RR

Park wodny z pewnością powstanie

Monday, June 18th, 2001

Delegacja samorządu odwiedziła niemiecki Stralsund, w którym funkcjonuje park wodny zaprojektowany i zarządzany przez firmę Deyle. Firma ta chce zbudować podobny obiekt w Poznaniu. A władze miasta i radni zdeterminowani są do tego doprowadzić.

Firma Deyle specjalizuje się w projektowaniu obiektów sportowych, m.in. na kolejne olimpiady. Uwe Deyle stworzył też kilkanaście znajdujących się w całym świecie parków wodnych.

Park zamiast basenu

– Zamierzaliśmy zbudować zwykły sportowy basen – opowiadał gościom z Polski Harald Lastofka, burmistrz 65-tysięcznego Stralsundu. – Pan Deyle przekonał nas, że warto pokusić się o coś lepszego. Zaproponował nie tylko basen, ale i park wodny z czterogwiazdkowym hotelem. Inwestycję sfinansował częściowo sam, otrzymaliśmy też dotację Unii Europejskiej.

Poznaniacy byli zachwyceni parkiem wodnym w Stralsundzie. Można tam korzystać z takich atrakcji, jak kilka rur do zjeżdżania (każda zapewnia inne przeżycia), baseny z falami morskimi, podwodnymi prądami, kaskadami wody, porywistym nurtem wody. Przepłynięciu tzw. dzikiej rzeki towarzyszą ogromne emocje. Temperatura wody, także w basenie zewnętrznym, z którego korzysta się niezależnie od pory roku, wynosi 31 stopni. Elementy parku stylizowane są na krainę Majów, wyspy południowej Azji, bałtycką plażę.

Na deser sauna

– Zrobimy wszystko, by mieć podobny obiekt – zapewnia Klemens Maria Mikuła, projektant obiektów nad Maltą. – Stworzenie projektu dla Poznania zabierze nam pół roku – twierdzi Leszek Pustułka z firmy Deyle Polska. Obiekty, które staną nad Maltą będą podobne do tych ze Stralsundu. Zamiast hali sportowej znajdzie się tam jednak stopniowo rozbudowywane lodowisko. Najpierw zyska dach, potem ściany, wreszcie trybuny na 4-5 tys. widzów.

Plan zagospodarowania obszaru nad Maltą znajduje się w końcowym etapie uchwalania. Komunalne grunty będą stanowić aport miasta w spółce, w której znajdą się też Deyle i duże poznańskie firmy. Koszt budowy szacowany jest na 200-250 mln zł. Firma Deyle zapewnia własny i niemieckie kredyty.

Harmonogram prac

Lipiec-sierpień 2001 r. – opracowanie koncepcji i badania marketingowe. Wrzesień – zawiązanie spółki i zlecenie niezależnego biznesplanu. Październik – rozpoczęcie projektowania. Luty 2002 – uzyskanie pozwolenia na budowę. Marzec – zamknięcie finansowania. Kwiecień – rozpoczęcie budowy. Grudzień 2003 – oddanie do użytku.

Autor artykułu: Józef DJACZENKO

Górale czadeccy żegnają Jastrowie

Saturday, June 16th, 2001

Dzisiaj i jutro – 16
i 17 czerwca,
w amfiteatrze w Jastrowiu odbędą się dwa ostatnie koncerty polskiej części tegorocznego XII Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego ,,Bukowińskie Spotkania’’.

W lipcu, sierpniu i październiku festiwal przeniesie się na sceny w rumuńskim Campulung Moldovenesc, węgierskim Bonyhad i ukraińskich Czerniowcach.

12 czerwca na pierwszym koncercie ,,Bukowińskich Spotkań’’, sala widowiskowa Pilskiego Domu Kultury była wypełniona do ostatniego miejsca. Wtorkową prezentację dorobku kulturalnego Bukowińczyków otworzył pieśnią i tańcem Zespół Górali Czadeckich ,,Wianeczek’’ z Ukrainy. Po nich wystąpił Szeklerski Zespół Taneczny z Węgier i rumuńska ,,Hora’’. Nie zabrakło też polskich akcentów. W języku swoich ojców zaśpiewali ,,Żegnał góral swą góralkę’’ i inne pieśni górale czadeccy z Małej Pojany z Rumunii. Były też tańce – ,,Jasio’’ i ,,Dawidenka’’.

Prawdziwym żywiołem na scenie okazała się jednak ukraińska Smereczyna. Niezwykle silna ekspresja w muzyce i tańcu, bogactwo strojów i radość w każdym ruchu to wszystko charakteryzowało ukraińskich artystów. Publiczność nie pozwoliła im zejść ze sceny i Smereczyna bisowała. Schodzili ze sceny przy długo nie milknących oklaskach.

W środę, wieczorem korowód złożony z uczestników ,,Bukowińskich Spotkań’’ przeszedł ulicami Jastrowia.
Wielobarwny, roztańczony i rozśpiewany pochód otwierali ,,Jastrowiacy’’ i szef festiwalu, Zbigniew Kowalski ubrany w tradycyjny czadecki strój góralski. Oprócz Piły i Jastrowia, w których koncerty odbywały się również w czwartek i piątek, folklorystyczne spotkania z Bukowiną odbyły się także w Wyrzysku, Miasteczku Krajeńskim i Ujściu.

W niedzielę, o godzinie 14.30, w amfiteatrze w Jastrowiu odbędzie się koncert galowy, na którym wystąpi ponad 20 zespołów. Zawsze towarzyszy mu niezwykła oprawa i nutka smutku, kiedy trzeba się pożegnać. Nie będzie to jednak koniec festiwalu. Kolejne, dwudniowe jego edycje rozpoczną się 20 lipca w Rumunii, 3 sierpnia na Węgrzech i 5 października na Ukrainie.

Tegoroczne ,,Bukowińskie Spotkania’’ są poświęcone pamięci tragicznie zmarłego Ryszarda Winkowskiego, dyrektora Pilskiego Domu Kultury.

Agnieszka Polaczek
kierownik artystyczny

Zespołu Górali Czadeckich ,,Mała Pojana’’
W zespole gra mój mąż i syn, śpiewają dwie córki. Tradycja Bukowiny to tradycja mieszkających tam rodzin. Bez serca nie można zagrać tej muzyki. Cieszymy się, gdy razem z nami radują się serca publiczności.

Autor artykułu: TR

Pierwsze rondo w powiecie

Saturday, June 16th, 2001

W środę w Pawłowicach odbyło się symboliczne oddanie do użytku pierwszego na terenie powiatu leszczyńskiego ronda. Nowy układ komunikacyjny rozwiąże problemy mieszkańców Pawłowic i przyjezdnych.

Prace przy budowie ronda rozpoczęto jesienią zeszłego roku. W środę cały układ wraz z chodnikami, oświetleniem i zielenią został oddany do użytku. Symbolicznego otwarcia ronda dokonał starosta leszczyński Zbigniew Haupt, wójt gminy Krzemieniewo, Andrzej Pietrula oraz kierownik Zarządu Dróg Powiatowych, Tomasz Zajączkowski.

Rondo powstało na skrzyżowaniu dwóch ważnych dróg powiatowych, trasy Poniec – Leszno i Poniec – Osieczna. Do powstania ronda przyczynił się również tamtejszy proboszcz, ks. Józef Drzymała, który odstąpił część przykościelnego parkingu, w zamian za wybudowanie miejsc postojowych w innym miejscu..

- O modernizację skrzyżowania staraliśmy się od 10 lat – przyznaje Maria Przybylska, sołtys Pawłowic. – Duże ciężarówki i ciągniki nie mogły zakręcić jadąc od Kąkolewa w stronę Leszna. Trzeba było wjeżdżać na chodnik. Kierownik Zarządu Dróg Powiatowych Tomasz Zajączkowski zapewnia, że dziś żaden duży samochód nie będzie miał problemu z pokonaniem ronda.

W tym celu położono specjalne opaski poszerzające jezdnię. Rondo ma średnicę 32 metrów. Koszt jego wybudowania wynosił 420 tys. zł i został pokryty z budżetu gminy Krzemieniewo i Starostwa Powiatowego.

Autor artykułu: DAG